Schyłek tegorocznego sezonu fotograficzno-ślubnego przypomina o uzupełnieniu bloga :) W tegoroczne wakacje udało się zrealizować długo oczekiwany plener zdjęciowy. Przedstawiam sympatyczną parę: Agnieszkę i Patryka, bez których rzecz jasna nie byłoby zdjęć. A przynajmniej takich uroczych zdjęć, prawie 100m nad Ziemią.
Zadanie nie było proste, ponieważ wiatr w tym miejscu jest kilka razy silniejszy niż na poziomie zero. I nic z tym nie można zrobić. Jedynie można zacisnąć zęby i udawać, że jest przyjemnie. To naszej parze wychodziło nad wyraz udanie tym bardziej, że Agnieszka ma lęk wysokości.... Głowę urywało, welon niczym spadochron chciał odlecieć w siną dal, raz nawet zawisł nieopodal, ale udało się go cudem uratować. Generalnie chodziło o poskromienie wszechobecnego chaosu i niepokoju związanego z wysokością i wiatrem. Młoda Para była na tyle cierpliwa, że udało się zrobić parę fotografii.
Uff, nareszcie bliżej gruntu.
P.S. Podziękowania dla Pani Ewy za pomoc w zorganizowaniu sesji oraz za niezastąpione asystowanie przy zdjęciach :)

Obserwatorzy